Na tydzień przed XII Konferencją (znając dobrze owych speców z PWr i UW) poprosiłem w szumnym Centrum Wiedzy i Informacji Naukowo Technicznej PWr (ogromny Gmach przy trasie Grunwaldzkiej) o nagranie na pendraiv dorobku owych minionych jedenastu Konferencji.
           Już następnego dnia otrzymałem wiadomość, że mogę pendraiv odebrać. Oddawała mi go urzędniczka Centrum, dodając z zawstydzeniem, że pendraiv jest pusty. Sugerowała bym się zwrócił bezpośrednio do uczestników Konferencji (to po co całe owo Centrum? a i cała owa impreza, skoro rzekomy „dorobek” pozostał w głowach tych speców)
           Odczekawszy zakończenie 12 Konferencji poprosiłem ponownie o nagranie dorobku tej aktualnej Konferencji Otrzymałem pendraiv z nagranymi slajdami wyświetlanymi w czasie Konferencji, bez jakiegokolwiek głosu uczestników. Ujawniona kompromitacja spowodowała zniknięcie tej pustej imprezy.

           Gdy na VI Konferencji (2009 r.) usiłowałem przekazać na piśmie moje uwagi o stanie edukacji i kształcenia wyższego zostałem usunięty i to przez wezwaną przez jakiegoś "hunwejbina" Straż Uczelnianą, a wszystkie egzemplarze mojego pisma zostały zebrane i wyrzucone do kosza.
           Na protest złożony pięciu współorganizatorom Konferencji odpowiedziało tylko Kuratorium i Zarząd Miasta. Miasto przekazało mój protest do głównego organizatora, Politechnice Wrocławskiej, ale stąd nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.  Kuratorium nie uznało się za współorganizatora.
           Główna figura Konferencji. zapraszana przy każdej okazji przez władze Uczelni, Zbigniew Marciniak, prof. UW, Latający Holender, zasiadający kolejno centralne stołki (Przewodniczącego Państwowej Komisji Akredytacyjnej, vice ministra Edukacji i vice ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, główny spec polskiej grupy w badaniach PISA) uwiecznił się w hagiograficznym piśmie Politechniki Wrocławskiej, PRYZMAT, artykułem Troglodyci, pustosłowiem adresowanym niewiadomo do kogo (gdyby to on był ...,  to  ho, ho; On by pokazał)