Szanowny Panie Doktorze,

jestem pod wrażeniem i bardzo Panu dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź. 

Jestem absolwentem Politechniki Wrocławskiej wydziału Elektroniki i Telekomunikacji i miałem do czynienia ze wszystkimi znanymi pozycjami do analizy matematycznej ale tylko jedna z nich przemówiła do mnie i dzięki niej zrozumiałem o co tak naprawdę chodzi, a było to "Elementy Matematyki Wyższej t..2" szanownego Pana Doktora. Książka świetnie przygotowała mnie do analizy matematycznej 2 i w końcu za czwartym razem udało mi się ją zaliczyć (podobna sytuacja była z analizą matematyczną 1, również zdawałem ją cztery razy). Może wydawać się, iż byłem po prostu słabym i leniwym studentem, lecz nie było tak. Robiłem setki zadań i przykładów, lecz problem polegał w tym, że tak naprawdę nie wiedziałem o co tam chodzi i po co w ogóle to jest. 

Dziś sytuacja wygląda troszkę inaczej, ponieważ udzielam korepetycji z matematki na różnym poziomie łącznie z poziomem studenckim, lecz w dalszym ciągu, w niektórych działach brakuje mi wiedzy i toteż właśnie dla tego poszukuję Pana Książki, która w pełni tłumaczy analizę matematyczną 1. Mając doświadczenia z drugim tomem, jestem przekonany, iż to jest ta książka, której poszukuję.

Jeśli chodzi o edukację, jest Pan Doktor chyba jedyną osobą z Politechniki, która się jej przeciwstawia. Również uważam, że nasz system edukacji jest bardzo zły a zwłaszcza edukacja nauk ścisłych w tym jakże pieknej Matematyki. Chciałbym to zmienić i pokazać, że Matematyka jest czymś pięknym, niesamowitym a nie głupim, nieprzydatnym przedmiotem, który utrudnia życie młodym ludziom. Zauważyłem, że sposób, w jaki tłumaczę Matematykę trafia do tych młodych ludzi i wtedy widzę w ich oczach tę iskierkę eksytacji, że w końcu wiedzą o co chodzi. 

Chciałbym również złożyć wyrazy współczucia, że tak wybitny człowiek jak Pan, ma problemy z utrzymaniem wydawnictwa jakże wspaniałych książek. Niezmiernie ubolewam nad faktem, iż znane skrypty "Krysicki, Włodarski", jakże suche i ciężkie dla studentów zaczynających przygodę na Politechnice, są tak mocno wypromowane. Pamiętam dobrze te książki oraz wiele dni i nocy spędzonych nad nimi.

Chciałbym zapytać Pana jakie ksiązki, więc poleciłby mi Pan wiedząc, iż interesuje mnie raczej analiza niż algebra oraz fakt, iż jestem samoukiem.

Z poważaniem

M. A.