Szanowny Panie,

jestem właśnie po przeczytaniu tekstu z pańskiej strony (link: http://www.nowalef.pl/kariera%20Skocz.htm ) i nie mogłem się powstrzymać, by do Pana nie napisać. Proszę jednak tej wiadomości nie traktować jako formy wazeliniarstwa (bo tym się brzydzę). Teraz, będąc tuż przed ukończeniem studiów (jestem na ostatnim semestrze studiów magisterskich), doskonale widzę ile prawdy jest w tym, co Pan pisze. Gdy zaczynałem studia popełniłem błąd kupując skrypty Skoczylasa (niestety nie wiedziałem wtedy tego, co teraz). Całe szczęście kupiłem też równolegle pański podręcznik (a wszystko dzięki temu, że osobiście Pan przyszedł go zareklamować na jeden z moich wykładów). Bardzo szybko przekonałem się, że ze skryptów S. nie nauczę się przez zrozumienie, a co najwyżej przez zapamiętanie (a przecież to w nauce matematyki trzeba ograniczyć do minimum, to nie jest prawdziwa nauka!). Zrozumienie dały mi pańskie podręczniki. Już to Panu mówiłem, gdy byłem kiedyś u Pana w domu, ale powtórzę - pańskie podręczniki to jedna z najlepszych (o ile nie najlepsza) rzecz, jaka przytrafiła mi się na studiach. Pokazały mi one matematykę taką, jaka rzeczywiście jest, bez zbędnego zapamiętywania wzorów (które przecież są tylko formą - w moim odczuciu kiepską, ale nie wymyślono lepszej - przekazania tego, co w głowie!); te podręczniki otworzyły mi oczy na wiele rzeczy i niesamowicie rozwinęły przez ostatnie lata (a wracałem do nich bardzo często, nie tylko w semestrach, w których miałem przedmioty matematyczne - a studiuję budownictwo). Wreszcie - książki te uzmysłowiły mi, że matematyka jest chyba najpiękniejszą rzeczą, jaka istnieje na świecie (z tego też powodu wybieram się na doktorat - nie z matematyki, lecz z budownictwa, ale będę miał tam na pewno obfitość matematyki). W tym też miejscu chciałbym Panu podziękować - robi Pan niezmiernie dobrą robotę. Pańskie książki polecam praktycznie każdemu za każdym razem, gdy rozmowa schodzi na tematy około-matematyczne - niestety mało jest ludzi, którzy faktycznie chcą się uczyć, większość patrzy tylko na to, by skończyć te studia i zamknąć ten etap (efekt umasowienia studiów).

Korzystając z okazji - chciałbym zapytać jak trwają prace nad książką dot. algebry i rachunku tensorowego? Parę miesięcy temu wymieniliśmy parę wiadomości i szukał Pan wtedy przykładów zastosowania tensorów w praktycznych zastosowaniach. Chcę też przy okazji zapytać, czy planuje Pan w przyszłości napisać książkę do statystyki i rachunku prawdopodobieństwa? Korzystam teraz z książki W. Kloneckiego "Statystyka dla inżynierów" (w ramach mojej pracy magisterskiej), ale jeśli  pojawi się taka pozycja od Pana, to zapewniam, że będę pierwszym chętnym przeczytania takowej.

Z wyrazami szacunku,
J. D.

 

12.12.2017